Fot. Anna Sachajko / Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie
12 sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Młodzieży. To dobra okazja, by spojrzeć na pokolenie dorastające w świecie sztucznej inteligencji, zmieniającego się rynku pracy i coraz większej mobilności. Szczególne miejsce zajmują w nim młodzi Polacy mieszkający poza granicami kraju. Studiują, pracują i działają społecznie w różnych częściach świata, a jednocześnie zachowują więź z Polską. Coraz częściej stają się też naturalnymi łącznikami między krajami, kulturami i społecznościami.
Pokolenie szybkich zmian
Każde pokolenie dorasta w innych warunkach, jednak w przypadku dzisiejszych młodych dorosłych tempo zmian jest wyjątkowe. Jeszcze niedawno sztuczna inteligencja kojarzyła się przede wszystkim z przyszłością. Dziś jest obecna w nauce, pracy, komunikacji i codziennym życiu.
Technologia nie jest jednak jedynym wyzwaniem. Dla wielu młodych ludzi trudnym momentem pozostaje wejście na rynek pracy. Już na początku zawodowej drogi spotykają się z wymaganiem posiadania doświadczenia. Powstaje więc paradoks, jak zdobyć pierwsze doświadczenie, skoro pracodawca oczekuje go już przy pierwszej pracy?
Młodzi coraz częściej szukają własnych odpowiedzi. Angażują się w projekty społeczne, wolontariat, staże, działalność artystyczną i własne inicjatywy. Kompetencje i doświadczenie zdobywają więc nie tylko w ramach tradycyjnego zatrudnienia.
Młodość ponad granicami
Współczesna młodość coraz rzadziej mieści się w granicach jednego państwa. Studia, praca, podróże, programy wymiany i rozwój komunikacji sprawiają, że młodzi ludzie uczą się, pracują i budują relacje w różnych częściach świata.

Fot. Wiktoria Szkriblak
Dotyczy to również młodych Polaków mieszkających poza granicami Polski. Dla części z nich Polska jest miejscem urodzenia, dla innych – ojczyzną rodziców, dziadków lub pradziadków. Jedni znają ją przede wszystkim z rodzinnych opowieści, języka i tradycji. Inni przyjeżdżają do Polski na studia lub do pracy albo po prostu chcą lepiej poznać kraj swoich przodków.
Szczególnym przykładem są młodzi Polacy z Ukrainy. Ich więź z Polską współistnieje z codziennym życiem w Ukrainie, znajomością obu kultur i działalnością w polskich środowiskach. To doświadczenie pokazuje, że współczesna polskość poza granicami kraju może mieć wiele wymiarów i nie musi być definiowana wyłącznie przez miejsce zamieszkania.
Anita Czirkowa, koordynatorka projektów Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku oraz studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, opisuje swoje doświadczenie w ten sposób: „Nie poczułam różnicy między mieszkaniem w Iwano-Frankiwsku a Krakowie. Tęskniłam za Centrum, przyjaciółmi i mamą, ale nie miałam poczucia, że jestem w cudzym mieście. Urodziłam się w Ukrainie, ale uważam siebie za Polkę. Moje serce należy do obu krajów, dlatego tak bardzo bolą mnie konflikty polsko-ukraińskie. Mimo różnych trudnych sytuacji wiem jednak, że jestem na swoim miejscu i nikt mi tego nie zabierze”.
Jej historia pokazuje, jak złożona może być więź młodego człowieka z Polską. Dla jednych wynika ona z miejsca urodzenia i codziennego życia, dla innych – z rodzinnej historii przekazywanej przez kolejne pokolenia.
Podczas tegorocznego Polonia Camp podobnie mówiła jedna z uczestniczek, Polka mieszkająca w Brazylii: „Jestem piątym pokoleniem Polaków w Brazylii. Mam wielki sentyment do Polski, ponieważ rodzina nie mogła wrócić. Jestem jedyną osobą, która ma okazję być tutaj w Polsce”.

Fot. materiały prasowe Polonia Camp
Dwie historie, dwa kontynenty i zupełnie różne doświadczenia. Łączy je jednak potrzeba zachowania relacji z krajem, który pozostaje ważnym punktem odniesienia.
Naturalni ambasadorzy Polski
Młodzi Polacy mieszkający za granicą pełnią jeszcze jedną ważną rolę, stają się naturalnymi ambasadorami Polski w swoich środowiskach.
Nie potrzebują do tego oficjalnych stanowisk ani tytułów. Czasem wystarczy rozmowa z rówieśnikami o Polsce, zorganizowanie wydarzenia kulturalnego, nauka języka polskiego, działalność w polskiej organizacji czy przybliżanie innym polskiej kultury i tradycji.
Dzięki takim działaniom Polska jest obecna nie tylko podczas oficjalnych uroczystości, ale również w szkołach, na uniwersytetach, w lokalnych społecznościach i codziennych relacjach. Nierzadko to właśnie młodzi ludzie polskiego pochodzenia są pierwszymi osobami, dzięki którym ich rówieśnicy poznają współczesną Polskę.
Przyjeżdżają do Polski, ale nie zawsze zostają
Część młodych Polaków z zagranicy decyduje się na studia w Polsce. Dla jednych jest to pierwszy dłuższy pobyt w kraju przodków, dla innych – początek nowego etapu życia. Zdobywają tu wykształcenie, rozwijają zainteresowania, rozpoczynają karierę zawodową i budują sieć kontaktów.
Nie wszyscy jednak wiążą swoją przyszłość z Polską. Część wraca później do swoich „małych ojczyzn”, zabierając ze sobą wiedzę, doświadczenia i relacje zdobyte podczas pobytu w Polsce.

Fot. Uniwersytet Medyczny w Łodzi
W ten sposób rzeczywiście mogą łączyć dwa światy: korzystać z doświadczeń zdobytych w Polsce, a następnie wykorzystywać je w lokalnych społecznościach za granicą. Zyskują na tym obie strony – Polska utrzymuje kontakt z młodym pokoleniem Polonii i Polaków, a polskie środowiska poza krajem otrzymują ludzi z nowymi kompetencjami i kontaktami.
Spotkania, z których pozostają relacje
Dlatego spotkania młodej Polonii i Polaków mają znaczenie wykraczające poza kilka dni wspólnego wydarzenia. Pozwalają uczestnikom z różnych państw przekonać się, że mimo odmiennych doświadczeń i miejsc zamieszkania łączą ich język, kultura, rodzinne historie i zainteresowanie Polską.
Podczas tegorocznego Polonia Camp padło zdanie, które dobrze oddaje sens takich spotkań: „Łączy nas polskość, ale to ludzie sprawiają, że chce się tu wracać”. Właśnie relacje mogą być jednym z najważniejszych elementów budowania współczesnej wspólnoty. Polska może być dla młodego człowieka miejscem urodzenia, krajem rodziców i dziadków, miejscem studiów albo przestrzenią, do której chce wracać.
Nie tylko przyszłość
Przy okazji Międzynarodowego Dnia Młodzieży często mówi się, że młodzi są „przyszłością świata”. To prawda, ale takie określenie pomija coś istotnego, młodzi już dziś mają wpływ na rzeczywistość. To oni wchodzą na zmieniający się rynek pracy, uczą się funkcjonować w świecie sztucznej inteligencji, tworzą nowe inicjatywy i wykorzystują możliwości, jakie daje mobilność.
Są pokoleniem, które potrafi funkcjonować jednocześnie w kilku światach. Mogą studiować w Krakowie, działać w Iwano-Frankiwsku, pracować w Londynie czy wychowywać się w Brazylii, a mimo to zachować więź z Polską.
Być może właśnie umiejętność łączenia różnych miejsc, kultur i doświadczeń okaże się jedną z najważniejszych kompetencji tego pokolenia. Bo w świecie, w którym granice można przekraczać łatwiej niż kiedykolwiek, szczególnego znaczenia nabiera świadomość tego, skąd się pochodzi, gdzie jest się dzisiaj i co można zbudować pomiędzy tymi miejscami.
Tekst: Anna Semerowa
