Fot. Instytut Pamięci Narodowej

W czerwcu 2026 roku przypada 50. rocznica wydarzeń, które na trwałe zapisały się w historii Polski. Protesty robotnicze z dnia 25 czerwca 1976 roku w Radomiu, Ursusie i Płocku były jednym z najważniejszych przejawów społecznego sprzeciwu wobec polityki władz komunistycznych. Choć zostały brutalnie stłumione, stały się początkiem procesów, które kilka lat później doprowadziły do narodzin niezależnego ruchu społecznego „Solidarność” i przemian demokratycznych w Polsce.

W połowie lat 70. Polska Rzeczpospolita Ludowa zmagała się z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym. Władze, kierowane przez Edward Gierek, próbowały ratować sytuację ekonomiczną poprzez podwyżki cen podstawowych produktów spożywczych. 24 czerwca 1976 roku premier Piotr Jaroszewicz ogłosił plan znaczących podwyżek cen żywności, które miały wejść w życie już następnego dnia. Informacja ta wywołała falę oburzenia wśród społeczeństwa.

25 czerwca protesty objęły wiele zakładów pracy w całym kraju, jednak największe rozmiary przybrały w Radomiu, Ursusie i Płocku.

Fot. Instytut Pamięci Narodowej

W Radomiu tysiące robotników wyszły na ulice miasta, domagając się wycofania decyzji o podwyżkach. Demonstranci zgromadzili się przed siedzibą władz wojewódzkich. W miarę narastania napięcia doszło do starć z milicją, a budynek Komitetu Wojewódzkiego PZPR został podpalony. W odpowiedzi władze skierowały do miasta liczne oddziały Milicji Obywatelskiej i ZOMO. Po zakończeniu protestów rozpoczęły się represje wobec uczestników demonstracji, obejmujące aresztowania, zwolnienia z pracy oraz brutalne przesłuchania.

W Ursusie protest przybrał inną formę. Robotnicy Zakładów Mechanicznych „Ursus” zdecydowali się zablokować linię kolejową łączącą Warszawę z innymi częściami kraju. Zatrzymanie ruchu kolejowego miało zwrócić uwagę władz na niezadowolenie społeczne. Także tutaj uczestnicy protestu spotkali się z represjami, a wielu z nich zostało zatrzymanych i osądzonych.

W Płocku demonstracje miały spokojniejszy charakter, jednak również tam robotnicy wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec podwyżek cen. Mimo mniejszej skali wydarzeń protesty stały się częścią ogólnopolskiego ruchu oporu przeciwko polityce władz komunistycznych.

Fot. Instytut Pamięci Narodowej

Skala społecznego niezadowolenia była tak duża, że już następnego dnia rząd wycofał się z planowanych podwyżek. Było to jedno z nielicznych zwycięstw społeczeństwa nad komunistycznym aparatem władzy w okresie PRL. Jednocześnie rozpoczęła się kampania represji wobec uczestników protestów. Wielu robotników straciło pracę, zostało pobitych lub skazanych przez sądy.

Wydarzenia Czerwca 1976 doprowadziły jednak do narodzin nowego zjawiska – zorganizowanej pomocy dla represjonowanych. Jesienią 1976 roku grupa intelektualistów i działaczy społecznych, wśród których znaleźli się m.in. Jacek Kuroń, Antoni Macierewicz oraz Jan Józef Lipski, utworzyła Komitet Obrony Robotników. Organizacja ta niosła pomoc prawną, finansową i moralną osobom represjonowanym przez władze. Działalność KOR-u stała się jednym z fundamentów rodzącej się opozycji demokratycznej.

Historycy podkreślają, że bez doświadczeń Czerwca 1976 trudno wyobrazić sobie późniejsze wydarzenia Sierpnia 1980 i powstanie Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Protesty pokazały siłę społecznej solidarności oraz potrzebę współpracy między robotnikami a środowiskami inteligenckimi.

Pięćdziesiąta rocznica Robotniczych Protestów Czerwca 1976 jest okazją do przypomnienia odwagi tysięcy osób, które zdecydowały się sprzeciwić niesprawiedliwości i ponieść konsekwencje swojej postawy. To także moment refleksji nad znaczeniem wolności, praw obywatelskich i odpowiedzialności za przyszłość wspólnoty. Wydarzenia z Radomia, Ursusa i Płocka pozostają ważnym symbolem walki o godność człowieka oraz prawdę, która ostatecznie okazała się silniejsza od systemu opartego na przymusie i represjach.

Opracowała Anna Semerowa

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Up