Fot. Adam Golec / Agencja Gazeta

Rok 2021 został ustanowiony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej między innymi rokiem Stanisława Lema. 12 września bieżącego roku ten wybitny przedstawiciel polskiej literatury fantastyczno-naukowej, filozof, futurolog i eseista obchodziłby swoje setne urodziny. Przedstawiamy zatem jego życiorys.


Wczesne lata Stanisława Lema

Stanisław Lem urodził się 12 września 1921 roku we Lwowie, w rodzinie laryngologa Samuela Lema i Sabiny Woller. Ukończenie liceum przez młodego Stanisława zbiegło się z początkiem okupacji sowieckiej. Nieprzyjęty na Politechnikę Lwowską z powodu „burżuazyjnego pochodzenia”, dzięki znajomościom ojca w 1940 roku dostał się na studia medyczne na Uniwersytet Lwowski. Gdy skończył pierwszy rok studiów, do Lwowa wkroczyli Niemcy. Podczas okupacji niemieckiej Lem pracował jako mechanik i spawacz w garażach niemieckiej firmy Rohstofferfassung, zajmującej się odzyskiwaniem surowców.

„W tym okresie w sposób bardzo bezpośredni i praktyczny dowiedziałem się, że nie jestem Aryjczykiem. Moi przodkowie byli Żydami, choć ja nie miałem pojęcia ani o judaizmie, ani, niestety, o kulturze żydowskiej. Właściwie dopiero nazistowskiemu ustawodawstwu zawdzięczam świadomość, że w moich żyłach płynie żydowska krew. Udało nam się jednak uniknąć uwięzienia w getcie. Dzięki fałszywym dokumentom zdołałem przetrwać ten czas wraz z rodzicami” – pisał Lem po latach w „Autobiografii”.

Rozwój kariery literackiej

W 1946 roku w ramach akcji repatriacyjnej przeniósł się z rodzicami ze Lwowa do Krakowa, nie chcąc przyjąć obywatelstwa ZSRR. Tam kontynuował studia medyczne. Jak sam przyznał, przełomem w jego życiu było spotkanie doktora Mieczysława Choynowskiego i posada asystenta w założonym przez niego Konserwatorium Naukoznawczym. Lektura dzieł z logiki, metodologii nauk, psychologii, historii nauk przyrodniczych oraz wielu innych dziedzin okazała się niezwykle przydatna dla przyszłego wybitnego twórcy.

Kariera literacka Stanisława Lema zaczęła się od współpracy z czasopismami. Początkowo zamieszczał w nich wiersze, później opowiadania o tematyce okupacyjnej. Stanisław Lem starał się wesprzeć skromny budżet rodzinny, ogłaszając również w czasopiśmie „Nowy Świat Przygód” napisaną jeszcze we Lwowie swoją pierwszą powieść gatunku fantastyki naukowej, zatytułowaną „Człowiek z Marsa”.

Fot. Wojciech Druszcz / Agencja Gazeta

W 1948 roku powstał „Szpital Przemienienia” – książka, w której Lem powrócił do czasów okupacji. Nim oficyna Gebethnera zdążyła ją wydać, został proklamowany socrealizm i zlikwidowano prywatne wydawnictwa. Maszynopis trafił do Warszawy, gdzie uznano, że książka ma niewłaściwą wymowę ideową. W rezultacie autor dopisał dwie dalsze części książki, ale całość, jako „Czas nieutracony”, ukazała się dopiero na progu odwilży, w roku 1955. Po latach Stanisław Lem usunął z kanonu swej twórczości wymuszone na nim dodatki. Kiedy ukazał się „Czas nieutracony” był już pisarzem znanym i popularnym, a to za sprawą wydanych w 1951 roku „Astronautów” – pierwsza powieść fantastyczna Lema, jaką wydano w formie książkowej.

Twórczość Stanisława Lema

Kolejne dzieła Lema – „Powrót z gwiazd”, „Solaris”, „Opowieści o pilocie Pirxie”, „Dzienniki Gwiazdowe”, „Cyberiada” – weszły do kanonu najsłynniejszych dzieł science fiction XX wieku. Na granicy powieści fantastyczno-naukowej i kryminalnej sytuują się „Śledztwo” i „Katar”.

W 1964 roku powstaje „Summa Technologiae”, ogromna rozprawa na temat przyszłości gatunku ludzkiego. Stanisław Lem z obawą patrzy w przyszłość, jego zdaniem postęp w technice i medycynie wiedzie nas ku przepaści. Tej pesymistycznej oceny ludzkości i jej przyszłości nie zmienił do końca życia.

„Zło siedzi w naszej naturze. Wszystkie technologiczne wynalazki i innowacje są tylko przedłużeniem naszych przyrodzonych właściwości” – mówił w maju 2001 roku Lem.

W 1982, po upadku Solidarności, rodzina Lemów zdecydowała się na wyjazd za granicę. Pierwotnie na roczne stypendium do Berlina Zachodniego, potem na kilka lat do Austrii. Do Polski Stanisław Lem wrócił w roku 1988, uwierzywszy – jak się okazało, słusznie – w gorbaczowską pierestrojkę.

Fot. Henryk Makarewicz / PAP

W latach 80. powstały m.in. „Wizja lokalna”, „Pokój na Ziemi” i „Fiasko”. Potem pisarz właściwie zerwał z beletrystyką, pisał przede wszystkim felietony i eseje. Łączny nakład jego książek, tłumaczonych na 41 języków, przekroczył 30 mln egzemplarzy.

„Siedział w swoim gabinecie i pisał na starej maszynie do pisania, ponieważ pisać na komputerze nigdy się nie nauczył. To znamienne. Pokazuje nam, że nie przez gadżety techniczne i nie przez powierzchowne zwiedzanie świata zdobywamy szerokość myślenia, dogłębność sięgania we Wszechświat. Nie urządzenia o tym świadczą, a siła myśli” – wspominał prof. Jerzy Jarzębski.

Wspomnienia o Stanisławie Lemie

We wspomnieniach syna Tomasza, Stanisław Lem był łasuchem, który ukrywał w swoim garażu skórki pomarańczowe w czekoladzie. Największym rarytasem dla pisarza była jednak chałwa. Kiedy w podeszłym wieku rozchorował się na cukrzycę, mawiał, że akt samobójstwa, polegający na zamknięciu się w gabinecie z pięciokilową puszką tureckiej chałwy, nie byłby wcale takim złym pomysłem.

Pisarz zmarł w wieku 84 lat, 27 marca 2006 roku w Krakowie. Nazwiskiem pisarza została nazwana planetoida 3836 Lem, pierwszy polski sztuczny satelita Lem, a także ulice w Krakowie i w Wieliczce.

Tej wybitnej postaci nie ominą również organizatorzy szóstych Dni Kultury Polskiej w Iwano-Frankiwsku, dawnym Stanisławowie. W programie tegorocznej imprezy kulturalnej zostanie m.in. przedstawiony dorobek polskiego pisarza.

Natomiast z dziełami Stanisława Lema można się zapoznać w Bibliotece Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku.

Opr. na podst. dzieje.pl, culture.pl

Partnerzy

Współpraca

Partnerzy medialni

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Projekt wspierany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za granicą 2021

Fundacją Wolność i Demokracja

Projekt „Profesjonalne media na Ukrainie 2021-2022” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja


Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

Up